NIEWAŻNY CIRS Z RAIFFEISEN. KLIENT MOŻE ODZYSKAĆ 6 MLN ZŁ.

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał w tym tygodniu za nieważne transakcje CIRS oferowane przedsiębiorcy w 2008 r. przez Raiffeisen Bank. Sąd przyjął jednocześnie, iż z uwagi na brak związku transakcji z działalnością gospodarczą firmy okres przedawnienia wynosi 10 lat. Jeżeli wyrok się uprawomocni, klient będzie mógł odzyskać prawie 6 mln zł, które stracił w 2009 r.

W 2007 r. spółka była związana z bankiem umową kredytu złotówkowego. Wobec rosnącej stawki wibor (tym samym rosnących kosztów odsetkowych) klient zwrócił się do banku o przewalutowanie kredytu na walutę euro, w której firma uzyskiwała wpływy, dzięki temu chciała obniżyć te koszty (stopa euribor była niższa od wibor). Przedstawiciele Banku zarekomendowali jednak inne rozwiązanie na obniżenie kosztów odsetkowych – zawarcie transakcji CIRS opartej na franku szwajcarskim. Miał to być atrakcyjny i bezpieczny produkt (na stronie internetowej banku wskazano wprost przy opisie transakcji CIRS, iż „nie występuje ryzyko kursowe”). Klient zawierzył rekomendacjom doradców banku. Trzy pierwsze transakcje zawarte na przełomie 2007/2008 zostały rozliczone z korzyścią dla klienta. Trzy kolejne zostały zawarte w III kwartale 2008 r., kiedy nastąpiło odwrócenie trendu walutowego, co spowodowało powstanie coraz większych zobowiązań z tytułu transakcji. W 2009 r. te trzy CIRSy zostały zamknięte łączną stratą klienta w wysokości ok. 6 mln zł.

W 2014 r. firma wystąpiła do Sądu o zwrot części środków pobranych z tytułu rozliczenia w/w transakcji CIRS. Bank oprócz zarzutów merytorycznych podniósł także zarzut 3-letniego przedawnienia z uwagi na związek sprawy z działalnością gospodarczą firmy. Sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, analizie dokumentów, przesłuchaniu świadków oraz przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego uznał sporne transakcje za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, gdyż wystawiały klienta na nieograniczone ryzyko walutowe oraz były produktem nieadekwatnym do potrzeb gospodarczych klienta, gdyż klient nie uzyskiwał wpływów w CHF w swojej działalności. Ponadto w ocenie Sądu oferowaniu produktu towarzyszyła niewłaściwa polityka informacyjna ze strony pracowników banku, nie przedstawiono w sposób rzetelny informacji o ryzykach.

Kluczowym dla rozstrzygnięcia był również fakt, iż Sąd uznał, że dochodzone roszczenie nie miało związku z działalnością gospodarczą spółki (chociaż transakcja była zawarta przez przedsiębiorstwo), tym samym zastosowanie miał ogólny przepis mówiący o 10-letnim okresie przedawnienia. To ważna i korzystna informacja dla firm, które zawierały w 2008 r. transakcje typu CIRS, gdyż znaczna część z nich rozliczyła swoje milionowe straty pod koniec 2008 r. lub w 2009 r. co oznacza nadal otwartą możliwość walki z bankami.

To kolejny wyrok sądowy, słusznie uznający transakcje typu CIRS oparte na walucie w której nie uzyskuje się wpływów, za niezgodne z polskim porządkiem prawnym. Do rażąco nieodpowiedniego i spekulacyjnego charakteru transakcji typu CIRS odnosiłem się już w kilku publikacjach (vide https://www.rp.pl/Firma/304079989-Najwieksze-klamstwa-bankowe.html oraz http://archiwum.rp.pl/artykul/1321628-Produkt-finansowy-ktory-okazal-sie-skrajnie-spekulacyjny.html).

 

 

 

By | 2018-10-10T15:00:29+00:00 'Październik 10, 2018'|Bez kategorii|